show episodes
 
Wciąż pokutuje przekonanie, że loty kosmiczne to przede wszystkim domena NASA czy też (od niedawna) SpaceX. Łaziki marsjańskie, astronauci, jakiś ISS, jakiś Mars. Czasem mówi się jeszcze o tym co w Europie czy Rosji piszczy. Za to dosyć mało wiadomo o dokonaniach Chin, Indii, Japonii, krajów Afryki czy Bliskiego i Dalekiego Wschodu. A dzieje się tam dużo, wręcz bardzo dużo.O tym będziecie mogli posłuchać w podcaście Orientspace.pl! Mówiąc krótko: sektor kosmiczny okiem orientalisty!
 
Jeżeli myślisz, że codzienność jest szara i aby wzruszyło nas życie, musimy polecieć do Indii (co najmniej) – to sprawa ma się inaczej. Rzeczywistość jest egzotyczna i poetycka, choć może nie wprost. "Dziennik Zmian" to reakcja Autorki na tzw. twarde fakty, gdyż żaden twardy fakt nie jest na tyle twardy, by nie dało się z niego wyłuskać ziarna poezji. Wszystko, co nas otacza, jest rodzajem wiersza, pisanego właśnie dla nas. Ja to słyszę. Usłysz i Ty. ;) P.S. Zrealizowano w ramach programu st ...
 
Świat kręci się wokół historii, które ludzie opowiadają od zarania dziejów. Więc i my chcemy opowiadać historie. O ideach, przedmiotach, ludziach, firmach, zawodach. Najważniejsze jest to, że opowiadając o nich, zawsze wracamy do początku. W naszym programie poznacie genezę różnych rzeczy, które często są zaskakujące lub pełne ciekawych faktów. #PolskiPodcast prowadzony przez Krzysztofa Nowaka i Michała Kasprzyka.
 
Loading …
show series
 
Oczy cyklonów Na moją głowę wchodzą obcy ludzie, zostawiają urwane zdania, jakieś przestrogi, skandują hasła, zarzucają prośbami; na moją głowę wchodzą dzieci, mąż i kot, pijany sąsiad, wchodzą za ciepłe czapki, za ciasne słuchawki, za gęsta jest mgła Jest tego za dużo, za dużo, zbyt wiele, zbyt wiele. I nagle, w najzwyklejszy czwartek, idąc do skl…
 
PORADNIA PSYCHOLOGICZNA, SŁUCHAM? Halo, aha Tak, radzimy, radzimy - co widzimy, co widzimy. Mhm, tak, powtórzę, dobrze? Zatem jak dobrze rozumiem - ta relacja (aha, każda relacja) wywołuje takie echo. ? Echo, czyli: tak jak mam w głowie tak mam w domu (to dotyczy i umeblowania i bałaganu, i naszych z sobą nawzajem relacji), tak jak mam w domu - jes…
 
Idę przez miasto ludzi zamaskowanych. Wielu z nich od pierwszych wiadomości sprawdza liczby. Liczba zakażonych rośnie. Liczba zamkniętych w doamch - rośnie. Liczby winnych krajach – przerażające. Liczba na koncie – wielce niepewna. W dużej liczbie zamaskowanych przemykają jacyć niezamaskowani. Do godziny 9 rano indywidualny poziom zagrożenia będzie…
 
Tak, to może przynieść ulgę. Albo załatwić kilka spraw. *** Wszystko przez to, że jesteśmy empatyczni i ludzi lubimy. Tak. Ale od początku: Jesień 2020, kultura dogasa powoli, cukiernie ledwie, ale wciąż słodko dyszą, małe biznesy tracą nadzieję na kwantowy skok gospodarczy, ale – z tej rosnące fali niemocy wyłania się nowa karta społecznych potrze…
 
Ratunku, ratunku, ratunku! Od dawno już nie ma koncertów, w teatrze grają sztuki dla kilku zamaskowanych, po obu stronach sceny – niecałkiem zdrowe emocje; w kinie widzowie oddychają wszystkimi gazami świata, trzymając się z dala od glutaminianu sodu, który marnieje w nietkniętych chipsach Mało kto jest gotowy na takie tortury. Te Tortury dla kultu…
 
Kiedy pada hasło: zagrożenie, (w zagrożeniu, zagrażający ludziom ludzie, ludzi)– w ciele pojawia się spięcie. To naturalne. Zagrożenie wzmaga czujność. Nawet kiedy pytanie jest natury refleksyjnej – I tak ciało czuje niepokój. Bo co to jest - czlowiek w zagrożeniu, cóż … najłatwiej wpaść w tony patetyczne ; epidemia buum, podstępna technologia buum…
 
Osoby piszącej BHP –z serii "życiowa pogadanka" Zaczyna się od nieprzespanych nocy. Śnienie jest zbyt intensywne, niepokojące, powraca jakiś motyw, albo postać i sytuacja wkrótce trąci lekką paranoją. Ja się wzbraniam – to mi się śni i śni. Ja – staram się pojąć w tym rzecz – rzecz się nie wyjaśnia. Ani trochę. Do czasu, oczywiście, do czasu. Ten c…
 
W drugim odcinku podcastu Orientspace.pl opowiem o niezapowiedzianym starcie dwóch satelitów z Chin, nowościach dotyczących emirackiego łazika księżycowego, oraz zbliżającym się locie japońskiego astronauty na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.Autor: Michał
 
Tyle rzeczy mam w mieszkaniu. Tyle punktów oparcia i punktów odniesienia. Odnoszę się do przeszłości, z wielką chęcią, a do przyszłości się odnoszę z niepokojem pełnym szacunku. Nauczono mnie sentymentu do tak zwanych pamiątek. Artefakty po przodkach. Legendy o ulubionych fotelach, o szczęśliwym pierścionku przynoszącym szczęście. Wazon cioci, co z…
 
Dziś rozmawiam z Jakubem Rubajem i Marcinem Szotem o Męskich Wyprawach do Lasu, o męskości, poszukiwaniu siebie, spróbujemy zdefiniować co to znaczy być mężczyzną. A na początek bonus wprowadzający w nastrój. Dźwięk fletu prostego jedno dziurowego typu koncovki. Zapraszam do słuchania. Hari Om Tat Sat Kryszna Kirtan Linki: https://www.facebook.com/…
 
Nie zawsze umiemy obchodzić się z zachodem słońca. Kiedy widzę wczasowiczów, turystów, podróżników ustawiających palce w gaście: mam cię słonce, ty malutka kulko! - to się smucę. Biegają za tą kulką w tę i z powrotem, a tymczasem warstwa świata dziennego przeistacza się w warstwę świata nocnego. Bo zachód słońca, to nie tylko ta cudownie czerwona k…
 
Komu w drogę - temu czas. Ale dlaczego -nie: temu przestrzeń? Komu w drogę temu przestrzeń. Komu w drogę temu świat. Tak, na to mogę się zgodzić bez oporów. Czas jest powszechnie przyjętym ogranicznikiem, naszą wspólną ramą (chociaż kilka nacji ma poczucie czasu kolidujące z europejskimi wyobrażeniami). Nasze samoloty latają po naszym świecie zgodn…
 
Idę przez miasto tak pewnie, jakbym je znała od wieków. Jestem tu pierwszy raz. Nogi mnie same niosą, tak bardzo, że zaczynam w ufać moim nogom, że im wierzę absolutnie: ooo, wiedzą gdzie idą. Bo ja nie wiem. Idę. Idę szybko, lecz uważnie. Mijam panów żuli spędzających tu czas we wszelkich konfiguracjach: trzech na ławeczce z jednym piwkiem, jeden …
 
Hadkie gadki Płynął znad kaw, wpływają w korytarze, strugają głupa przy zamkniętych drzwiach- wypełniają przestrzeń ludzi, osadzają niepotrzebne słowa w samym środku naszych głów. Ale to, co jest naprawdę hadkie – tak jkaby kłuje ciał od środka, przeszkadza Sygnalizuje - dysonans . Dysonans! . I wiadomo, że ktoś tu kręci. I akurat nie jestem to ja.…
 
ODPORNOŚĆ Pływam w morzu witaminy C, pszczoły w tym roku robiły pyłek tylko dla mnie, ocet wrotyczowy nie ma przede mną tajemnic, a w powietrzu unoszą się eteryczne olejki. Stawiam na oregano, chwalę sobie kuchnię włoską, hoduję na parapecie zioła. Buduję swoją odporność. Buduję odporność. Przyglądam się z czułością plemieniu covidian i antycovidia…
 
LODÓWKA W samo południe (najprawdopodobniej) gdy wakacyjne temperatury doprowadziły do wrzenia wodę w doniczkach na parapecie – popsuła się lodówka. Ale nie było mnie w domu, więc nic o tym nie wiedziałam. O północy lodówka jeszcze wydawała się być całkiem chłodna. Nie podejrzewałam niczego niezwykłego Aż rano. Wąska rzeka polodówkowej wody zmienił…
 
Mini bajka dla prawie dorosłych - Pansen i mara senna Czasami bardzo potrzebujemy bajek. Bez względu na to jak mocno jesteśmy dorośli. Dlatego przedstawiam Pansena. Dobrze jest wiedzieć, że istnieje taki pan. Pansen jest specjalistą od snów. Pojawia się tylko wtedy, gdy prosisz. Pojawia się tylko po to, aby wesprzeć dobre sny, podrasować marzenia s…
 
Strefy - ćwiczenie z nieuchronności. Strefy pojawiają się jak małe wybuchy, nie pełzają po kraju jak gąsienice, nie możemy obserwować ich trasy. Po prostu bęc – i strefa żółta. Bęc – i w zasadzie zielona, … ale nie wiadomo. Koniec sierpnia upały i letnie burze. Świat wygląda jak podlany ogródek, ale plony kapryśne. A wody i tak zabraknie, bo deszcz…
 
Siedzimy z Szeptuchą na ganku. Uprawiamy medycynę ludową, herbata z miodem i ciastka. Może Nie uleczą, ale zawsze są OK. uprawiamy medycynę ludową – szepczemy , co tam, gdzie tam i dlaczego. Jest środek upalnego lata, słońce ma się ku zachodowi i w tej złotej godzinie obie wyglądamy ładnie. Rysy złagodzone miękkim światłem, uśmiechy rzeźbione przed…
 
Cóż, też się napowietrz Wietrzenie głowy powinno być taką samą oczywistością, jak wietrzenie pościeli, poduch, kocy. Po prostu - przez parę godzin, kilka dni, tygodni – moglibyśmy się oddawać procesowi przewietrzania. Wietrzę się, przewietrzam się, przewieszam - lekko zgięta w pół, żeby wiatr dotarł wszędzie. I oto nie ma już tej przebrzmiałej wers…
 
Do… do… do… donosy To były wybory burmistrza, czy do rady jakieś, może też inne, nie pamiętam. Ale właśnie wtedy, pod moimi nogami, na ulicy (i zatknięta za ploty, bramy, furtki) pojawiły się ULOTKO -DONOSY informujące , że jeden z kandydatów to mieszkał za granicą (gdyby to była kobieta - to wiadomo, latawica, ale że kandydat był panem - wątek roz…
 
Paparapapa majonez Siedzę na murku w parku i jem sałatkę z taką ilością majonezu, że przechodnie odwracają ode mnie wzrok. Barokowo ułożone kleksy majonezowe cieszą mnie jednak niesamowicie. Oj, czułam brak majonezu w organizmie. Naprawdę. Mówią, że nieładnie jest polegać na fast foodach, pizzach z budki takich tam. I ja nie polegam na fast fooodzi…
 
Co prowokuje nasze odchylenia Miało być tak spokojnie. Lato, zachody słońca, świerszcze, poranna rosa.. Ale przeszły suche burze, tropikalne temperatury skomplikowały oddychanie W tej stolicy – zamieszki, w tamtej huragan, czy ogień. W komentarzach - deszcz nienawiści, niechęci, bezradności, zwyczajowych klątw. Nie jest spokojnie - w żadnym powieci…
 
Medytacja znad sierści kota - Co się stało z moim czasem Co się stało z moim czasem? Jakiś taki skurczony siedzi pod stołem, niby czeka, aż skończę głaskać kota. Czas dla kota nie istnieje Nawet nie spojrzy jego stronę Cierpliwość dla czasu nie istnieje, dlatego kurczy się jeszcze bardziej. Kot ma to w nosie, on po prostu jest (JEST) i interesuje g…
 
W psychologii wiara może być traktowana jak narzędzie terapeutyczne. W jaki sposób intencje i przekonania wpływają na nasz stan psychiczny i jak zmienić je w taki sposób aby poprawić stan psychiczny. Dziś w rozmowie z Danielem Troev’em Zapraszam do słuchania. Hari Om Tat Sat Kryszna KirtanAutor: Kryszna Kirtan
 
List od Witkacego (otrzymała znienacka Miłka Malzahn) Koperta wygląda tak bardzo retro, że najpierw ją wącham. Odruch taki. Wyczuwam strych. Zapach myszy i delikatny powiew papierosowego dymu. Albo płonącego świata. Nie jestem pewna. I zdaję sobie sprawę z tego, że mam w ręku albo bardzo starą rzecz, albo artefakt z innej linii czasowej. Obie wersj…
 
Plażo, znajdź mnie, bo ja Cię właśnie bardzo szukam! Tęsknota za plażą, jest pochodną potrzeby ciszy (lub dźwiękowego pasma białego szumu), jest pochodną poczucia naszej ludzkiej jaszczurkowatości, kiedy rozgrzana skóra sprawia, że luzują mięśnie i odpuszcza głowa; jest sygnałem mówiącym o konieczności posiedzenie sobie w przestrzeni, w której woda…
 
Skarby Przychodzą z butami. Bardzo, bardzo dokładnie opowiadają o defekcie, ustalają szczegółowo proces naprawy, dobierają kolory, sprzączki, paseczki, kolor podeszwy. Zanim zostawią je w tym miejscu, sprawdzają każde ustalenie, powtarzają kilka razy, jakie efekt trzeba uzyskać. Naciskają, żeby było szybko. I tanio. A potem znikają. Po naprawione n…
 
Pięć powiewów niepokoju Przy pierwszym powiewie niepokoju – moja noga wybija rytm o wiele szybszy niż rytm serca. Wygląda to na nerwowy tik, ale wcale nim nie jest. Jest informacją o niepokoju Przy drugim powiewie niepokoju – trzeba więcej kawy, a wieczorem małe piwo. Symbolicznie. I tak tylko dla smaku. Przy trzecim powiewie niepokoju – robi się g…
 
Moje rzeczy potrzebują cudzej ręki Potrzebują cudzej, żeby je bez emocji odkurzyła, umyła, przestawiła na dobre miejsce, chociaż takie, z którego będą miały gorszy widok na pokój. Moje rzeczy potrzebują cudzej ręki, żeby je dyscyplinowała. Teraz rozłażą się jak szalone. Nigdy nich nie ma tam, gdzie powinny być. Potrzebują ręki, która spokojnie ocen…
 
POST SZEPTUM Widzę to wyraźnie, i dotyczy do pewnych odczuć. Dość intymnych w sumie. Istnieją bowiem pewna fakty, choć nie badano tego oficjalnie. Nie jest to może wiekopomna obserwacja, ale… (fanfary) istnieje pewna zależność dotycząca ludzkiego ciała (szczególnie kobiet to dotyczy, chociaż nie jest to reguła) : otóż, kiedy rośnie podbródek, to ro…
 
Dzisiaj rozmawiam z Pietią Gievą z Bułgarskiego Instytutu OIDA Therapii na temat tego jaką moc posiada wiara i jak może być zastosowana do uzdrawiania ludzkiej psychiki co ostatecznie prowadzi nas do odczuwania szczęścia. linki: http://www.oidatherapy.org/ https://prezi.com/evyuqo-45lws/oida-therapy-perenial-psy/ https://www.youtube.com/channel/UCm…
 
Nadchodzę. To moja codzienna trasa. Mogę ją przejść z zamkniętymi oczami. Czasem nie mogę, muszę zapalić światło, otworzyć oczy. Klatka mojej wyobraźni podsuwa obrazy z horrorów. Ale to ograniczona liczba kombinacji. Klatka mojej wyobraźni czasem sama wyłącza prąd i wtedy muszę siebie włączyć. Oświecić codzienną trasę. Przekroczyć wyobraźnię. Trudn…
 
Rozgryzę cię, mój świecie Ale o tu się, kurcze, dzieje? I już zaciskam szczęki. o, czuję to Próbuję zrozumieć całą tę sieć wydarzeń, ale rozumowanie przyczynowo -skutkowe nie do końca się sprawdza o zaciskam zęby. Znowu Tak, bo ja jestem chrupaczem. Połowa ludzkości to chrupaczy. Tak podejrzewam, bo popularność prażonych orzeszków, frytek, paluszkó…
 
Gdzie ptaki śpiewają tak słodko I ptaki śpiewają słodko, a od tafli wody odbija się malowniczo kaczka i leci… jak leci. Gęste szuwary kołyszą tu całym światem, nad niedużym stawem unosi się kojący zapach podgniłej zieleni. Tego lata ludzie, szukają łagodnych pejzaży, w najbliższym otoczeniu. Jest lipiec, samoloty się nie rozhulały, a świat nie sprz…
 
Dzisiaj rozmawiam z Renatą Radlak-Dominik o transformacji wewnętrznej której doświadczamy pod wpływem niezwykłych wydarzeniach w życiu czy pod wpływem podróży. Zapraszam do słuchania. linki: książka Gwiazdy na piasku FB: Ogród Jogi Hari Om Tat Sat Kryszna KirtanAutor: Kryszna Kirtan
 
Kobieta, która masuje się jadeitową popielniczką Tak, teraz jest czas zachowania twarzy. Sama od siebie odbieram wynik badań, lustruję się uważnie. Trzeba coś zrobić. I przed lustrem glosuję na siebie. Więc chodzi o zachowanie twarzy, spokój, spokój w oku prawym. Spokój w oku lewym. Dzisiaj wyłączam wszelkie wiadomości, odpuszczam politykę , zamart…
 
Łańcuszek (vel łańcuch), który wie… Kiedy w Internecie namierza mnie dobrze skrojony, spersonalizowany wręcz łańcuszek i z niewinną miną namawia mnie do wsparcia tego, czego on chce (a ja jeszcze nie wiem, że chcę, ale zaraz się dowiem) - to czuję taki leciuchny swąd spalenizny. Łańcuch, a raczej dren może chcieć moich pieniędzy, ale to wersja pros…
 
ZŁODZIEJE KOCYKÓW Było lato. A przedpołudnia - bardziej senne niż zwykle, lecz tutejsi bezdomni budzili się wcześnie. Najpierw długo wysiadywali na osiedlowej ławce, on i ona, niezainteresowani niczym. To , oczywiście pozory. Nie planowali wprawdzie dalekiej przyszłości, ale co kilka dni ulegali pewnej pokusie. Ta pokusa stawiała wychudzoną kobietę…
 
I dealna para My, kobiety lubimy powiedzenie, w którym idealna para to ta, która patrzy w jedną stronę. To taka afirmacja przedmiłosna, lub pomiłosna, gdy wszystko już łupnęło. W każdym razie – w czasach pandemicznych nie za bardzo się to sprawdziło: siedzieliśmy w jednym miejscu, patrzyliśmy w jedną stronę, a to na telewizor, a to na lodówkę, a to…
 
I dlatego życzę Ci… Każdego dnia zaczynam kolejny rok mojego życia. Każdego dnia zaczynasz kolejny rok twojego życia. Każdego dnia zaczynamy coś, co kończymy tylko pozornie, ale co niesie nas jak jakaś fala do punktu, w którym zaczniemy coś zupełnie innego, w sposób jakiego teraz sobie nie wyobrażamy. I nie będzie to tylko kolejny rok. A tymczasem,…
 
Spodnie - ten żagiel. Czerwiec - w mieście fala upałów. Poranek jest tak duszny, że pierwsza kawa - wydaje się zbyt gorąca, by ją w ogóle wypić. Zakładam za duże spodnie, lekki materiał, są mocno marszczone, długie, trochę pumpy, trochę chinosy, alladynki, joggery i co tam jeszcze… nie wiem. Jestem bezkształtnym workiem, opierającym się słońcu za p…
 
OKNA i oczy duszy Mówią, że oczy to okna duszy. I patrząc w okna tego domu – widzę - widzę długą historię wojennych lęków, nieustającego strachu, ale o bardzo różnym natężeniu. Tu wciąż widać cienie bieżeństwa i głodu, welon za ciemnych nocy, zbyt wymagających dni, po których nawet cichy wieczór nie przynosi ukojenia. Patrzę w okna, mocne deszcze o…
 
Całkiem słuszna interpretacja fragmentu powieści Paragraf 22 – raz dwa – raz, dwa dźwięki Kiedy okres kwarantanny dobiegł końca Yossarian, twierdzący, że widzi wszystko podwójnie,zrobił to co zrobili inni: ustalił jakiś punkt widzenia. Raz a dobrze. Raz, a podwójnie. Bo wiadomo: co para to para, taka niesamotnosć. Widzenie podwójne w wykonaniu Yoss…
 
Loading …

Skrócona instrukcja obsługi

Google login Twitter login Classic login