Kompletne studio treningowe, jaskinia wytopu ZWIFT. Ile to kosztuje? (48)

15:10
 
Udostępnij
 

Manage episode 324250111 series 3333859
Stworzone przez Prawie.PRO and Leszek Śledziński, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Jeśli ten podcast okazał się dla Ciebie przydatny, a chcesz wesprzeć moją działalność to zapraszam do mojego sklepu na https://www.prawie.pro oraz Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ Cześć. Tutaj Leszek. Być może będziecie zaskoczeni tym pogłosem. Jestem w nieco innym miejscu niż zazwyczaj, kiedy nagrywamy podcasty, ponieważ znajdujemy się w studiu treningowym Prawie Pro. Jego sponsorem jest Shimano i marka Elite. Oni umożliwili mi, po prostu wynajęcie i zbudowanie takiego miejsca, ZA CO BARDZO DZIĘKUJĘ, i z czego niesamowicie się cieszę. Z własnych środków, niestety, ale w tym roku jeszcze nie byłoby mnie chyba na to stać. To jest miejsce, które wyposażyłem kompletnie, które wyposażyłem w oparciu o swoje 4 letnie doświadczenie jazdy na trenażerze w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym. Miałem okazję też popełnić absolutnie wszystkie błędy i też z tego względu bardzo dużo pytań pojawia się na moim Instagramie, na moim Facebooku, z prośbą o wyrażenie opinii na temat zakupu jakiegoś trenażera, wyboru sprzętu, co skompletować i ile to będzie wszystko kosztowało. I właśnie w formie podcastu, chciałem z wami dzisiaj porozmawiać. Rzecz jasna wszystko tyczy się kasy i tego ile możecie, ile chcecie przeznaczyć na to. Trenażer można, na dobrą sprawę, kupić nowy za 800 zł. Co prawda będzie smart, ale nie będzie interaktywny, czyli będzie specjalna manetka do ręcznej regulacji oporu. To sprawia, że na Zwifcie czy też na Rouvy, albo na innych aplikacjach treningowych, nie jeździ się tak fajnie, ponieważ ten opór nie jest samoczynnie regulowany. Trochę to psuje zabawę, ale z drugiej strony, jeżeli ktoś ma zamiar jeździć raz w tygodniu albo raz na dwa tygodnie, to być może taki trenażer wystarczy, bo mamy do zrobienia jakieś jedno konkretne zadanie albo chcemy po prostu sobie pojeździć, popedałować, przepchnąć nico krwi z nóg do mózgu albo z mózgu do nóg. Powyżej kwoty 1300 zł zaczynają się trenażery z napędem nie bezpośrednim, które już będą, tak naprawdę, w pełni interaktywne, czyli Zwift, Rouvy będzie wysyłać informacje na temat tego, po jakim aktualnie jedziesz terenie, czy zjeżdżać z górki czy podjeżdżasz i będzie samoczynnie regulować ten opór za pośrednictwem systemu elektromagnesów. To jest fajne doświadczenie, to bardzo motywuje do tego, żeby jeździć więcej, jeździ się fajniej, zwłaszcza na jakichś wirtualny ustawkach jest dużo fajnej zabawy. Wadą takiego trenażera za 1300 zł a nie 4000 jest to, że właśnie potrzebujemy tylnego koła naszego roweru. Na tym kole musi znajdować się specjalna opona, bo takie zwykłe ogumienie bardzo szybko wykituje na trenażerze. Częściej trzeba to kalibrować, trudniejszy jest montaż, potem okazuje się, że dużo lepszym rozwiązaniem jest kupić jeszcze jedno koło, które będzie służyło tylko i wyłącznie do jazdy na trenażerze, bo co chwilę, zmiana ogumienia z tego trenażerowego na zwykłe jest trochę uciążliwa. Taka opona do jazdy na trenażerze, nie może być nawet raz użyta na zewnątrz, bo to grozi nierównomiernym jej z użyciem, potem biciem, a to będzie skutkowało dodatkowym, niepotrzebny hałasem, nadmiernym wibrowaniem takiej opony na rolce trenażera. 2500 zł. Tak jak Wam wspominałem, są także trenażery z napędem, tak zwanym bezpośrednim. Napęd bezpośredni to jest trenażer, który używa naszego tylnego trójkąta, tylnych widełek roweru oraz kasety i naszego napędu. Zdejmujemy tylne koło i zamiast niego po prostu instalujemy trenażer. Łatwiejszy montaż, kalibracja, która jest wymagana dużo rzadziej, wyższa niezawodność, niższy hałas. Rzecz jasna, takie trenażery mogą kosztować 2500 zł, ale mogą kosztować 4000 zł. Jaka będzie między nimi różnica? Po pierwsze, będą w stanie symulować o wiele stromsze podjazdy, górna granica to ni

72 odcinków