#72 - Wywiad Meghan i Harry'ego to nie celebrycki show, ale cezura w historii brytyjskiej monarchii

36:20
 
Udostępnij
 

Manage episode 287405131 series 2562843
Stworzone przez Ringier Axel Springer Polska, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.

Oskarżenia dworu królowej Elżbiety ze strony Meghan Markle o bezduszność i rasizm, mogą mieć dla brytyjskich rozliczeń z kolonialną przeszłością podobne znaczenie jak ruch Black Lives Matter dla debaty o dziedzictwie niewolnictwa w Ameryce. Adam Jasser w cotygodniowej rozmowie z Michałem Broniatowskim w podcaście "O świecie w Onecie", uznał wprawdzie początkowo, że wywiad książąt Sussex z Oprah Winfrey to nieistotny celebrycki show, ale w końcu zgodził się, że wydarzenie to może zapoczątkować poważne zmiany w postawie brytyjskiej rodziny królewskiej.

Zmiany te mogą być przyspieszone, bo nadchodzi nieunikniony moment objęcia tronu przez księcia Karola albo młodego wnuka królowej, Williama.

W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której uznano UE "za strefę wolności LGBTIQ", a Polska odegrała tu rolę "czarnego charakteru". Przyjęty dokument nie jest wiążący i choć stanowi wymowne przypomnienie praw ludzkich, na jakich opiera się Unia, to Jasser uważa, że tego rodzaju symboliczne akcje to tylko dowód na bezsilność UE wobec antydemokratycznych działań jej członków.

W niedzielnych wyborach w dwóch niemieckich landach – Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii-Palatynatu – poważne straty ponieśli chrześcijańscy demokraci z rządzącej partii CDU. To skutek zmęczenia wyborców 16-letnimi już rządami Angeli Merkel i efekt kilku niedawnych afer korupcyjnych wśród polityków CDU. I jest to też zły znak dla partii przed wyborami krajowymi we wrześniu.

W miniony piątek miało miejsce ważne wydarzenie zarówno dla pandemii, jak i geopolityki. Doszło mianowicie do spotkania przedstawicieli USA, Japonii, Indii i Australii – tzw. sojuszu Quad – na którym postanowiono, że Amerykanie i Japończycy sfinansują produkcję nawet miliarda dawek szczepionki Johnson & Johnson w Indiach, którą następnie Australijczycy będą rozprowadzać w Azji Południowo-Wschodniej.

Jeśli plan ten zostanie zrealizowany, będzie oznaczał wyraźne odwrócenie działań Donalda Trumpa wobec Chin: zamiast skarg i kar, próba przechytrzenia ich.

80 odcinków