Putin wywołał więcej niż jedną wojnę

41:37
 
Udostępnij
 

Manage episode 323251447 series 3304691
Stworzone przez Audio Team, Mikołaj Kunica, Rafał Hirsch, and Bartłomiej Godusławski, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.

Piątka na weekend, czyli nieobiektywny, w pełni autorski przegląd najważniejszych informacji mijającego tygodnia. Ostatnie tygodnie zaś upływają ciągle pod wpływem rosyjskiej agresji na Ukrainę i konsekwencji, jakie ta niesienie nie tylko dla naszego wschodniego sąsiada, ale także całego świata.

Po tym tygodniu wiemy, że Rosja wciąż formalnie nie zbankrutowała. Kreml zapłacił odsetki od swoich obligacji w dolarze amerykańskim, chociaż do samego końca nawet rosyjski minister finansów Anton Siłuanow nie był pewien czy pieniądze dotrą do inwestorów. Chociaż Rosja uniknęła ogłoszenia niewypłacalności, to i tak jej wiarygodność kredytowa sięga dna, a agencje ratingowe uznają jej obligacje za śmieciowe. To znaczy, że za każdym razem, gdy trzeba będzie zapłacić kupon od obligacji, powrócą spekulacje czy Rosjanom ta sztuka znów się powiedzie, czy będzie jak w 1998 r., kiedy ten kraj przestał obsługiwać swoje zobowiązania finansowe.

Utrudnić Rosji funkcjonowanie mogłyby kolejne sankcje gospodarcze. Na stole wciąż leży embargo na import ropy naftowej i gazu ziemnego. W Unii Europejskiej nadal nie ma jednomyślności w sprawie takiego ruchu, a byłby on szczególnie dotkliwy dla budżetu Rosji. Nie znaczy to, że w którymś momencie unijni liderzy nie zdecydują się jednak uderzyć w finanse Kremla i odciąć ten kraj od części dochodów ze sprzedaży węglowodorów.

Niezależnie od tego, jakie będą kolejne sankcje i których sfer gospodarki rosyjskiej dotkną, rynki chcą bardzo wierzyć w to, że wojna może się skończyć. Widać to po spadku cen wielu surowców, czy umocnieniu takich walut jak złoty. Inwestorzy chwytają się każdej, nawet najdrobniejszej informacji, która może wskazywać, że pokój jest bliżej niż dalej.

Władimir Putin wywołał wojnę nie tylko w Ukrainie, ale na poziomie gospodarczym rozlał konflikt po całym świecie. Skutki ekonomiczne rosyjskiej agresji będą coraz bardziej widoczne. Dzisiaj to głównie wzrost cen paliw, a co za tym idzie wyższa inflacja. Wkrótce jednak możliwy jest poważny kryzys związany z cenami żywności. Rosja i Ukraina to istotni producenci i eksporterzy zbóż, bez ich dostaw wiele regionów świata czekają poważne problemy. Chodzi głównie o północną Afrykę i Bliski Wschód. Europa, jeśli chodzi o artykuły rolne, jest w dużym stopniu samowystarczalna, ale ze względu na gwałtowne wzrosty cen produktów rolnych na światowych giełdach musi się szykować na żywnościową drożyznę.

Rozmawiamy też o problemach z zapełnieniem wolnych miejsc pracy w UE. Tych, jak się okazuje, jest bardzo dużo. Z danych Eurostatu wynika, że na koniec 2021 r. liczba wakatów w unijnej gospodarce wynosiła aż 3,4 mln. Jeśli uciekinierzy z Ukrainy postanowią poszukać stałej pracy na terenie Unii, nie powinni mieć z tym dużych kłopotów.

Rafał Hirsch i Bartek Godusławski zapraszają na kolejny odcinek podcastu "Piątka na weekend".

20 odcinków