Harłukowicz: Tomasz Greniuch to nie jest wypadek przy pracy IPN

21:28
 
Udostępnij
 

Manage episode 285693159 series 2584494
Stworzone przez Agora SA and Gazeta Wyborcza, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Były działacz ONR i obrońca hajlowania trafił do IPN w 2018 roku. Został naczelnikiem delegatury w Opolu, a po dwóch latach i czterech miesiącach mianowano go szefem oddziału wrocławskiego. Nominacja wywołała olbrzymie kontrowersje. Szefowi wrocławskiego oddziału przypomniano jego ONR-owską przeszłość i zdjęcia, na których podczas demonstracji wykonywał charakterystyczne gesty ręką, powszechnie kojarzone z faszystowskim pozdrowieniem. Choć on sam tłumaczył, że to rzymskie saluty, a swoje zachowania zrzucał na "błędy młodości". Od wczoraj wiemy, że Tomasz Greniuch - po fali protestów i oburzenia, również międzynarodowego - złożył rezygnację ze stanowiska i nie jest już szefem IPN we Wrocławiu. Jak to jest w ogóle możliwe, że były działacz neofaszystowskiego ruchu został na to stanowisko powołany? Dorota Wysocka-Schnepf rozmawia z dziennikarzem Jackiem Harłukowiczem. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

450 odcinków