"Zupa nic". Jak smakowało dzieciństwo PRL-u?

21:51
 
Udostępnij
 

Manage episode 300783181 series 2584494
Stworzone przez Agora SA and Gazeta Wyborcza, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Czym jest "zupa nic"? - Dla mnie to smak dzieciństwa, zupa z mleka, żółtek, wanilii, cukru, a na wierzchu pływały kry z białek ubitych z cukrem. To był mój ukochany deser. W sklepach nie było wtedy nic, ale w sercach było więcej niż jest dzisiaj, było coś - mówi Kinga Dębska, reżyserka filmu "Zupa nic". Dla niej to powrót do czasów dzieciństwa, które przypadło na lata 80. Bohaterów "Zupy nic" poznaliśmy kilka lat temu w tragikomedii "Moje córki krowy". Tamten film był poświęcony relacji pomiędzy dwiema siostrami, które próbują się porozumieć wobec choroby rodziców. W "Zupie nic" Dębska patrzy na świat oczami dzieci, ale więcej uwagi poświęca rodzicom, których z perspektywy czasu stara się zrozumieć. W dzisiejszym odcinku o wspomnieniach z dzieciństwa w PRL-u i o tym, jak kręciło się film w czasach pandemii, z reżyserką "Zupy nic" rozmawia Piotr Guszkowski z "Gazety Wyborczej". "Zupa nic" dystrybuowana przez Kino Świat wchodzi do kin już jutro, 27.08.2021 r. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl

606 odcinków