Koreańska opieka medyczna

54:28
 
Udostępnij
 

Manage episode 216440896 series 1323370
Stworzone przez Zakorkowani, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
itunes pic

Koreański system opieki zdrowotnej jest dosyć dobrze przemyślany (strukturą przypomina model kanadyjski), ale też i przyjazny pacjentowi. Każda osoba może udać się do dowolnego specjalisty bez konieczności pierwszego kontaktu z lekarzem ogólnym. Przystępność systemu powoduje, że Koreańczycy chodzą do lekarza bez większych oporów, a regularna kontrola pozwala z kolei na wczesne wykrywanie również tych groźniejszych chorób.

W szczególności sytuację taką ułatwia świetnie rozbudowana infrastruktura medyczna. Obok szpitali ogólnych istnieją wyspecjalizowane kliniki, które można znaleźć praktycznie na każdym kroku. Nie są to przychodnie jakie znamy w Polsce, ale niewielkie pomieszczenia zlokalizowane gdzieś na piętrze zwykłego budynku. Mamy więc klinikę chorób wewnętrznych, ortopedę, ginekologa, dermatologa, okulistę (zwykłe badanie oczu można też zrobić za darmo u sprzedawcy okularów). Pacjenci w Korei nie muszą też obawiać się o jakąkolwiek biurokrację. Większość formalności jest załatwiana na linii Narodowy Fundusz Zdrowia - lekarz. System opieki stoi na bardzo wysokim poziomie szczególnie jeżeli chodzi o okulistykę, operacje kręgosłupa, serca, operacje plastyczne, leczenie bezpłodności, czy dentystykę. Wysokiej klasy sprzęt, ale również umiejętności lekarzy (przynajmniej tych polecanych) powodują, że turystyka medyczna to obecnie jedna z prężniej rozwijających się gałęzi koreańskiej gospodarki.

Lekarze w Korei, choć zwykle bardziej zamożni od większości społeczeństwa, nie zbijają jednak kokosów. Związane jest to z tym, że cennik usług medycznych jest ściśle regulowany przez NFZ. Lekarze mogą więć zwiększyć swoje zyski na trzy główne sposoby: 1) zbadać więcej pacjentów, 2) polecać zabiegi droższe lub takie, których NFZ nie pokrywa, 3) znaleźć inne sposoby na większy zarobek – na przykład polecanie zakupu leków w określonej aptece i otrzymywanie z tego tytułu odsetek od sprzedaży. Tego rodzaju podejście wysławiło Koreę, jako kraj, gdzie dokonuje się „pięciominutowej diagnozy”, 43% wszystkich narodzin to cesarki na życzenie, a jej mieszkańcy są niezwykle uodpornieni na antybiotyki.

Oprócz państwowej i prywatnej opieki medycznej pracownicy korporacji mogą zawsze liczyć na częściowe dofinansowanie leczenia przez firmę, albo wspomogę w ramach kopertowej zbiórki współpracowników. Pieniądze nie są więc chyba większym problemem. Niestety w Korei kuleje relacja lekarz-pacjent, z czym wielu obcokrajowców ma dosyć duży problem. Lekarze stawiają diagnozy z szybkością karabinu maszynowego i czasem nie można się do końca połapać, na co się właściwie zachorowało. Trzeba być bardzo asertywnym, w przeciwnym razie lekarze bezpardonowo potrafią dać do zrozumienia, że wizytacja dobiegła końca i dzięki zapraszającemu uśmiechowi pielęgniarki umiejętnie wypchnąć za drzwi.


76 odcinków