MLG: Naming - czyli jak podejść do wymyślania nazw firm, marek i produktów? (Gość: Konrad Gurdak)

46:59
 
Udostępnij
 

Manage episode 244966872 series 2473055
Stworzone przez Łukasz Wołek, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Cześć! Witajcie w nowym odcinku! Dzisiaj moim gościem jest Konrad Gurdak z firmy Syllabuzz.pl, a rozmawiać będziemy o tym, jak tworzyć… nazwy. Nazwy produktów, wydarzeń, pseudonimów – zależy, czego potrzebuje klient. Naming – bo tak się nazywa ten obszar marketingu – to bardzo wąska specjalizacja mojego rozmówcy.
Czy nazwa musi mieć jakieś znaczenie i konotacje? Niekoniecznie – Trello, mimo że nie oznacza właściwie nic, jest chwytliwe, nośne i rozpoznawalne. A jak myślicie, co w przypadku nazwy mojej agencji – Abanana? ;-) Rozmawiamy o tzw. nazwach skojarzeniowych, bo ich Konrad tworzy najwięcej. Zahaczamy też o początek procesu namingu, czyli np. co klient musi dostarczyć, żeby mój rozmówca mógł rozpocząć pracę nad wymyślaniem nazwy dla marki? Jest to oczywiście brief, w tym przypadku tzw. namingowy. Muszą znajdować się w nim informacje takie jak motywacje, cele i prognozy rozwoju marki, szczegóły dotyczące produktu, a także rynki dystrybucji obecne i planowane. Kiedy pomysł nazwy jest już na świeczniku, trzeba m.in. wykonać weryfikację w rejestrach czy w Google. Niezwykle istotna jest też kwestia prawna dotycząca prawa autorskiego. Procesem rejestracji nazwy zajmują się zazwyczaj kancelarie patentowe.
Jakie panują obecnie trendy w nazewnictwie i czy warto za nimi podążać? Często to robimy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zależnie od wymagań klienta i zapotrzebowania, konkurencyjności branży, a nawet domeny (.pl lub .com potrafią wiele zmienić) mój gość na start proponuje kilka nazw. Kolejne kroki polegają na dopasowywaniu do archetypu marki i innych czynników. Przeprowadza się także “test głuchego telefonu”. Przyznam się, że 20 lat temu, kiedy zakładałem agencję, to funkcjonowała pod nazwą… OceanWeb. O co z nią chodziło i dlaczego zdecydowałem się na zmianę nazewnictwa? Odpowiedź na te pytania kryje się w podcaście. :-)
W dalszej części rozmowy zastanawiamy się, co w przypadku, kiedy nazwa dopasowana jest do strategii, a ta z biegiem czasu się zmienia. Wtedy w grę wchodzi renaming – tak było np. w przypadku Taxify, które obecnie jest Boltem – z typowo start-upowej nazwy zrezygnowano na rzecz dynamicznej, nowoczesnej i nieco prowokacyjnej (poprzez choćby liczbę liter i akcent w wymowie) w stosunku do Ubera.
Jakie nowe nazwy są według Konrada udane? Pierwszy przykład to nazwa usługi ubezpieczeniowej – „Teraz”. Warto zwrócić uwagę, że nie jest to popularne „Now”, a postawiono jednak na język polski. Kolejna świetna nazwa to „BLIK” – od „blisko” i od „click”. Krótka, niepospolita, kojarząca się i po prostu chwytliwa. A co z taką nazwą jak „Blog49”? Może to być nazwa firmy, która ma swoją siedzibę w kamienicy numer 49, może to być nazwisko połączone z rokiem urodzenia założyciela przedsiębiorstwa, a może to być określenie… start-upu przeznaczonego do ułatwienia pracy w blogosferze, nad którym właśnie pracuje Eura7. Człon “blog” jest zatem oczywisty, a dlaczego „49”? To proste – Eura7, a 72 to 49! Narzędzie powstało z naszych obserwacji, że współprace z blogerami nie do końca bywają efektywne. Statystyki zasięgów są zwykle deklaratywne, a kontakt konsumenta z marką bywa jednorazowy, co nie przekłada się na zyski i nie spełnia zakładanych celów. Blog49 ma usprawnić ten kontakt i przełożyć się na poprawę zasięgów danej kampanii.
W tym odcinku Konrad tłumaczy też, skąd wziął się pomysł na nazwę jego firmy – Syllabuzz.pl. To nawiązanie do łacińskiego (ale też polskiego) słowa sylabus, które oznacza bazę wiedzy. Gra słowna, wskutek której zamiast końcówki „-bus” umieszczono „-buzz”, ma natomiast kojarzyć się z niesieniem wiedzy. Wygląda i czyta się niestandardowo, zatem przyciąga uwagę, choć jest „antytrendem”.
Gorąco zachęcam do przesłuchania naszej rozmowy pełnej ciekawych przykładów. Naming – sprawa pozornie oczywista, ale okazuje się, że niezwykle złożona!
Z tego odcinka dowiecie się:
Co to jest naming?
Skąd wziął się pomysł na zajęcie się tym obszarem marketingu?
Czy nazwa coś znaczy?
Co to jest pitch?
Jaki był najciekawszy przykład wymyślania nowej nazwy?
Jakie nazwy najczęściej się tworzy?
Co to są nazwy skojarzeniowe?
Co to są nazwy opisowe?
Co to są nazwy abstrakcyjne?
Co klient musi dostarczyć, żeby móc rozpocząć pracę nad wymyślaniem nazwy dla marki?
Co to jest brief namingowy?
Co musi znajdować się w briefie namingowym?
Jak czasochłonne jest wymyślanie nazw?
Archetyp marki – jak go uwzględnić?
Na czym polega test głuchego telefonu?
Co z polskimi znakami w nazwach?
Co to jest renaming?
Jaki jest idealny klient w tej branży?
Jakie panują obecnie trendy w nazewnictwie i czy warto za nimi podążać?
Co w przypadku, kiedy nazwa dopasowana jest do strategii, a ta z biegiem czasu się zmienia?
Jakie są świeże przykłady udanych nazw?
Jak na początku nazywała się agencja Eura7?
Co to jest Blog49?
Skąd wzięła się nazwa Syllabuzz?
Dołącz do grupy networkingowej podcastu Marketing ludzkim głosem:
https://www.facebook.com/groups/MarketingLudzkimGlosem/

68 odcinków