Kiedy wystartować w pierwszych zawodach? Niesamowite wsparcie na Silesiaman Katowice Triathlon

8:33
 
Udostępnij
 

Manage episode 339904783 series 3333859
Stworzone przez Prawie.PRO and Leszek Śledziński, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu: https://www.prawie.pro na mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ lub Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ a także do zakupu mojej książki: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p Cześć. Tutaj Leszek. Jestem w Rytrze. Jestem w górach i to właśnie stąd, na swoim wirtualnym, przenośnym studiu montażowym, mam okazję Wam opowiedzieć najwspanialszą historię najwspanialszego startu, na którym poznałem absolutnie niesamowitych ludzi, którzy, po raz kolejny, udowadniają mi, jak i również Wam, że zawsze warto próbować. I że nie ma żadnych ograniczeń. Tak strasznie dużo osób mnie pyta, kiedy mogą wziąć udział w swoich pierwszych zawodach? A ja zawsze odpowiadam: dziś. Nie ma limitu wagi, nie ma limitu doświadczenia. Jednocześnie ta relacja, moim zdaniem jest nieco inna, z tego względu, że mam okazją Wam po raz pierwszy pokazać, dużo, dużo więcej niż normalnie; więcej kulisów z mniejszą ilością mojego komentarza, który w wielu miejscach jest absolutnie zbędny. Te emocje, które udało się uchwycić w Katowicach na triathlonie, są jednymi z najwspanialszych, jakie znajdują się aktualnie w moim archiwum. Z ogromną radością się dzielę nimi z Wami. Jeśli tutaj mi odejdzie stres, ze względu na to, że jest płytko, i że zbiornik jest mały, to jestem w stanie zrobić bardzo dobry czas. Jeżeli ktoś pyta o wychodzenie ze strefy komfortu, to nie woda, nie rower w deszczu, nie bieg w upale tylko wizyta w toytoyu na 10 min. przed zawodami. "Rybnik, Wodzisław, Ty tam często jeździsz przy tym Raciborzu, te rundy, tam są super trasy do jeżdżenia, nie?". Dlatego tam jeżdżę. "Dzięki". Miło było poznać Was. Ostatnio jak startowałem w Chełmży, to przez to, że właśnie chciałem się w ostatniej chwili wycofać, bo naprawdę miałem tragiczny dzień, pod względem psychicznym byłem dętką. Nie miałem na to też do końca wpływu. Dużo osób, zresztą słusznie, mówi, że się użalam nad sobą – nie mam na to wpływu – po prostu tak mam. Dzisiaj jest zupełnie, zupełnie inaczej, bo to też jest bardzo płytki zbiornik, w związku z tym, też obieram zupełnie inną strategię. Ostatnio wszedłem do wody jako ostatni, dlatego, ponieważ poszedłem do organizatora, żeby mu powiedzieć, żeby mnie nie liczyli. Chodziło tak naprawdę o to, żeby im się ilość osób zgadzała, które wyjdą z wody. Dzisiaj zrobię dokładnie odwrotnie, czyli ustawię się zaraz na samym przodzie – to oznacza, że będę płynąć z ludźmi, którzy płyną bardzo sprawnie, nie płyną, na przykład „żabką”; każdy ma prawo płynąć stylem, jakim chce, ale w momencie, kiedy ja płynę „kraulem” obok kogoś, kto płynie „żabką” to jest to bardzo mało komfortowe. Trwa właśnie odprawa techniczna. Ona jest zazwyczaj chwilę przed startem albo dzień przed startem, czasami jest publikowana na Facebooku. Jeżeli ktoś jest debiutantem na danej trasie, albo w ogóle debiutantem w triathlonie, to warto jest jej wysłuchać, bo jest dużo takich detali, które jeżeli poznamy teraz, zwolnią naszą głowę w trakcie startu, kiedy jesteśmy w największej panice. Dlatego ja idę, ponieważ nigdy tutaj nie startowałem i nie znam tych detali. Może ciężko Wam w to uwierzyć, ale wyszedłem z wody po przepłynięciu 450 metrów po 8 min. a po drodze nie było ani chwili zastanowienia, ani śladu tego lęku, z którym do tej pory walczyłem. Stąd zapamiętam te zawody do końca mojego życia. A potem było jeszcze lepiej. Na rowerze, pomimo tego, że było sporo zmarszczek, udało mi się zrobić średnią 38,1 km/h. Bardzo ładnie udało mi się znormalizować moc na zakładany poziomie 250 W. Tak naprawdę, na rowerze zająłem 7 miejsce na tej imprezie. Pierwszy raz udało mi się zrealizować materiał, który jest tworzony drugo osobowo. Pierwszy raz montuję materiał jednocześnie nagrywając do niego podsumowanie i podczas składania tych wszystkich obrazków, przeżywam jeszcze raz te emocje, jeszcze raz jestem poddany temu ciepłu, które otrzymuję od ludzi, którzy są dokładnie tacy jak my; jak ja, jak ty. Wygląd, to czy nam czegoś brakuje, czy nie, nie ma kompletnie żadnego znaczenia – podobnie jak czas, jak chociażby sprzęt. I z tego względu nie bałbym się swojego własnego debiutu. Każdy z nas jest gotowy w każdej chwili, bo tutaj nie liczą się te wszystkie rzeczy, które są widoczne na pierwszy rzut oka. To, co dla mnie na tego typu zawodach jest najistotniejsze, to nie tylko ta ogromna satysfakcja, nie tylko ten wyrzut endorfin, ale przede wszystkim ludzie, to, ile wspaniałych ludzi można po znać na tego typu imprezach, gdzie naprawdę, uwierzcie mi, nikt nikogo nie ocenia z perspektywy czasu. I to jest fantastyczne i za to Wam dziękuję, tym bardziej, że najprawdopodobniej to są moje ostatnie zawody w tym sezonie. Czuję się trochę zmęczony, ale niesamowicie szczęśliwy. Dzięki. Cześć.

72 odcinków