Parady równości w Gruzji znowu nie było

17:54
 
Udostępnij
 

Manage episode 298001553 series 2820533
Stworzone przez Kolegium Europy Wschodniej and Free Range Productions, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.

Stasia Budzisz, reporterka, autorka książki “Pokazucha. Na gruzińskich zasadach”, zwraca uwagę w rozmowie z Piotrem Pogorzelskim w podcaście Po prostu Wschód, że w Gruzji są bardzo silne środowiska konserwatywne, mające poparcie społeczeństwa i przede wszystkim cerkwi prawosławnej. Ta ostatnia mimo, że jest niezależna od Moskwy, to wyraźnie jej sympatyzuje. Stasia Budzisz podkreśla przy tym, że nie należy upraszczać, iż za ostatnie wydarzenia odpowiada Rosja.

Konserwatywne i ultraprawicowe środowiska są na tyle silne, że dotąd w Gruzji nigdy nie udało się zorganizować parady wolności. W tym roku obiektem agresji stali się dziennikarze. Rannych zostało aż 53 z nich. Jeden z nich Lekso Laszkarawa zmarł. Wywołało to protesty mediów. Cztery opozycyjne kanały telewizyjne: Pirveli, Mtavari, Formula i Kavkazia, wstrzymały na 24 godziny nadawanie programu. Dziennikarze domagali się dymisji premiera. Na czarnym tle pokazano nazwiska rannych dziennikarzy.

Stasia Budzisz zwraca też uwagę, że konieczne są naciski ze strony Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych na władze Gruzji, aby zapewniły bezpieczeństwo uczestnikom imprez organizowanych przez mniejszości seksualne.

Więcej w podcaście Piotra Pogorzelskiego. Rozmowa została udostępniona bezpłatnie w ramach współpracy pomiędzy autorem podcastu i portalem Nowa Europa Wschodnia. Projekt "Po prostu Wschód" można wesprzeć na Patronite.

80 odcinków