89. Nie mam gotowego scenariusza - Małgorzata Tremiszewska

53:18
 
Udostępnij
 

Manage episode 273096205 series 1401696
Stworzone przez Stacja Zmiana, odkryte przez Player FM i naszą społeczność - prawa autorskie są własnością wydawcy, a nie Player FM, a dzwięk jest przesyłany bezpośrednio z ich serwerów. Naciśnij przycisk Subskrybuj, aby śledzić aktualizacje Player FM, lub wklej adres URL kanału do innych aplikacji podcastowych.
Małgorzata Tremiszewska – aktorka, improwizatorka, mama, żona Wojtka. Mądra kobieta, ambitna i przechodząca przez wiele zmian. Pracowała tu i tam, ale zawsze po to, by grać na ukochanej scenie. Najlepiej o zmiany zapytać artystę, który nie żyje w sposób standardowy. Artyści najszybciej adoptują się do zmian, bo zmiany są wpisane w ich zawód. Trzeba być otwartym i elastycznym, mało planować, i bez względu na wszystko, wciąż szkolić swój warsztat. Gosia opowiada swoją historię życia, a przy okazji rozmowa zjeżdża do takich miejsc jak porażka, na czym polega udzielanie prawdziwego wsparcia, zamykanie bliskiego sercu projektu, niechciane emocje, proces zmiany i własne ambicje. Więcej informacji o Małgosi Tremiszewskiej możecie odszukać tutaj: https://bit.ly/2HtXPnK Ciekawe myśli z naszej rozmowy: Uwielbiam wydawać pieniądze, ale najczęściej nie są one moje. Najważniejsze jest dla mnie kontakt z drugim człowiekiem. Uwielbiam poznawać ludzi, czerpać od nich energię. Nie byłam standardowym dzieckiem. Ciekawa jestem na ile, my matki tego świata, pozwalamy na popełnianie błędów przez nasze dzieci. Jestem od dwudziestu lat na scenie. Uważam, że na każdym etapie edukacji powinna być edukacja teatralna, ponieważ sztuka uwrażliwia i daje siłę we własne możliwości. Cennym przeżyciem jest to, że coś się tworzy, że jest się w coś zaangażowanym, że widzi się sens i cel tego co się robi. To może dać siłę i poczucie sprawczości. Największe zagrożenie dla współczesnych dzieci, to brak wiary we własne możliwości. Powinniśmy to zauważyć i dać im wsparcie oraz przestrzeń na popełnianie błędów. W moim plecaku emocjonalnym mam ważną umiejętność: umiejętność improwizacji. Nie ważne co by się stało, zawsze coś da się z tego zrobić. Wciąż się tego uczę, że trzeba zaufać ludziom i pozwolić sobie na porażkę. Nie mam żadnego gotowego scenariusza na życie. Jestem gotowa na życie z tego, co życie przyniesie w danym momencie. Nie zawiodłam się na tym. Co chwila życie podsuwa mi coś niespodziewanego, coś ciekawego. Co nie do końca musi być sztuką, czy teatrem lub występowaniem przed widownią. Improwizacja to nie jest robienie czegoś bez przygotowania. To jest zaufanie partnerowi, z którym jesteś na scenie. Kluczem do niej jest oddanie kontroli. Mam potrzebę, by nie tylko uczyć, ale też pomagać. Lubię opowiadać historie. Boleśnie zderzyliśmy się z tym, że widownia łaskawiej ocenia mężczyzn, jako tych bardziej komediowych. Gdy na scenie byłyśmy wyraziste, oceniano nas jako wulgarne. Gdy wspierałyśmy męską część, oceniano nas jako element ozdobny. Moim marzeniem było wystąpić na deskach teatru i to marzenie udało mi się wielokrotnie zrealizować. Miałam o sobie mniemanie, że jestem kobietą walczącą, ale często jestem kobietą przestraszoną. Więc uważam, że teraz jestem kobietą walczącą ze swoimi ograniczeniami.

164 odcinków